Sklejka notatek zapisanych podczas separacji z netem;).
Trochę muzyki towarzyszącej mi ostatnio:
The No Mads-po znajomośći;)
Staind,Everlast-wspomnieniowo
Artillery-coś starego/nowego
Anouk i Kane-jak zawsze.
Byłam na wieczornym spacerze z "piesem".Szkoda,że o 19tej jest już ciemno.Szłam przez miasto i trochę żałowałam ,że mieszkam w niespełna 30 -tysięcznym mieście.W ciągu pół godziny minęłam ok.5 osób.Trochę jak wymarłe miasto...Wszyscy chyba się pochowali przed jesiennym chłodem...Brakowało jedynie "kłębka siana"toczącego się przez ulice;).
Moje mentalne dziecko miało operację na kolano.Trzeba było odwiedzić.Kurka...jak siedziałyśmy razem uświadomiłam sobie jak bardzo mi jej brakuje.Moja studentka warszawska...
Moi przyjaciele grali koncert w domu kultury.Autorski.Wejście głównie na zaproszenia.Było dobrze.Robiłam za drajvera-A.woziłam na próby,dodatkowo bawiłam się igła,nitką i gadżetami-gorset na występ przerabiałam,a w trakcie koncertu "myk"przez scenę i szybka akcja za kulisami i przebieranie/rozbieranie;).A.ściągała spódnicę,a ja jej gorset.A.zakładała spódnicę i inny gorset,a ja jej sznurowałam glany...Śmiesznie było. Po koncercie całą bandą do
baru.Na drugi dzień czułam się jakby na lewą stronę ktoś mnie wywrócił.Dobry Jack Daniels nie jest zły:D.
Przyjechałam do nl zmęczona.Psychicznie czułam się jakbym w ogóle nie wyjeżdżała.Tylko ludzie nowi.Oglądam koncert A.i beczę.Kurewsko tęsknię.Za szybko cholera.Może być ciężko.Tym bardziej,że wiem ,że jestem potrzebna mojej drugiej przyjaciółce....ehhhhhh.E.T.pragnieć goł hom.
W nowy rok odezwał się F.-przyjaciel K....szoking mały.Wydobyłam z niego nr.K.Zadzwoniłam.Pogadaliśmy .Zapisać mój nr.miał.Na razie cisza.
Mam ciemnokrwisty lakier na paznokciach.
Mam wyrzuty sumienia,że nie spotkałam się z paroma osobami przed wyjazdem.Świnia jestem.
Mam potrzebę przytulenia...
Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.